Dla twórców
aktualizacja 22 sierpnia 2026
Do COSE można trafić dwiema drogami i obie są otwarte. Pierwsza: pokazujesz rzecz, którą zrobiłeś: mebel, ceramikę, wnętrze, oświetlenie, renowację. Druga: piszesz u nas tekst: o rzeczy, procesie, materiale albo o czymś, co Cię w tym wszystkim uwiera.
Nie ma formularza, opłaty ani terminu. Jest jeden próg i jest opisany niżej w całości.
Droga pierwsza: pokazujesz swoją rzecz
Dobre zdjęcie nie wystarczy. Musisz jeszcze umieć powiedzieć, jak ta rzecz jest zrobiona.
Zdjęcia są u nas warunkiem, nie dodatkiem: pismo o wykonaniu, które pokazuje rzeczy niewyraźnie, samo sobie zaprzecza. Ale zdjęcie da się zrobić później i przy tym pomagamy. Czego nie da się dorobić w postprodukcji, to wiedzy, dlaczego to złącze jest właśnie takie, a bez niej nie ma o czym pisać.
Dlatego na etapie zgłoszenia wystarczą zdjęcia, jakie masz. Wybieramy po tym, co potrafisz powiedzieć o rzeczy; o kadry martwimy się dopiero wtedy, gdy wiemy, że materiał powstanie.
Dziewięć pytań
- Czy służyNie „czy działa", tylko czy robi swoje przez lata, a nie przez pierwszy tydzień.
- Czy widać, jak tego użyćCzy rzecz tłumaczy się sama, bez instrukcji.
- Czy da się to naprawićA jeśli nie, czy nie ma w niej czego zepsuć.
- Czy starzeje się dobrzeCzy ślady użycia będą patyną, czy zużyciem.
- Czy dopracowano szczegół, którego nikt nie zobaczySpód siedziska, tył, wnętrze szuflady. Tam się okazuje, czy ktoś robił przedmiot, czy robił wrażenie.
- Czy forma wynika z ograniczenia, nie z modyKształt wzięty z ograniczenia broni się po latach. Kształt wzięty z trendu starzeje się razem z trendem.
- Czy wiadomo, kto to zrobiłNazwisko, pracownia albo zakład. Nie „zaprojektowane w Europie".
- Czy wiadomo, za co się płaciNie „czy tanio". Czy da się powiedzieć, za co dokładnie.
- Czy chce się tego dotknąćJedyne kryterium, którego nie da się zmierzyć, i jedyne, którego nie da się pominąć.
Żadna rzecz nie przechodzi wszystkich dziewięciu. I nie o to chodzi. To nie jest punktacja i nie zamieni się w ranking. Ciekawsze od kompletu jest miejsce, w którym rzecz oblewa, i to, czy decyzja była świadoma. Krzesło, którego nie da się naprawić, bo jest jednym odlewem, to inna historia niż krzesło, którego nie da się naprawić, bo nikt o tym nie pomyślał. Czytaj teżDobrze zrobioneRzeczy · № 0
Co przysłać
- Jedna rzecz albo jedna realizacja. Nie całe portfolio. Wybierz to, o czym umiesz powiedzieć najwięcej, nie to, co wyszło najefektowniej.
Jeśli to seria (kolekcja krzeseł, rodzina lamp), napisz, co ją łączy: jedna technika, jeden materiał, jedno ograniczenie rozwiązane kilka razy inaczej. Wtedy seria jest jednym tematem. Bez tego jest tylko kilkoma rzeczami obok siebie. - Kilka zdań o tym, jak to jest zrobione. Z czego, jaką techniką, co było najtrudniejsze i co się zużyje pierwsze. To jest najważniejsza część wiadomości.
- Zdjęcia, jakie masz. Choćby z telefonu. Jeśli materiał wejdzie, o zdjęcia zadbamy, ale musimy najpierw zobaczyć, o czym mówimy.
- Kto to zrobił. Nazwisko albo nazwa pracowni, rok, miejsce.
Jeśli zdjęcia robił ktoś inny, podaj jego nazwisko i upewnij się, że masz zgodę na publikację. Przy wnętrzu potrzebna jest też zgoda właściciela. Szczegóły: w regulaminie, paragraf czwarty.
Co się dzieje po zgłoszeniu
- Czytamy i dopytujemy. Zwykle o rzeczy, których nie ma w pierwszej wiadomości: o wymiary, o dostawcę materiału, o to, co poszło nie tak przy pierwszej próbie.
- Umawiamy zdjęcia. Jeśli Twoje nie wystarczą do publikacji, mówimy to wprost i szukamy rozwiązania: czasem wystarczy powtórzyć kadr przy innym świetle.
- Piszemy i pokazujemy Ci tekst przed publikacją. Poprawiasz fakty, nie oceny.
Cała rzecz zajmuje zwykle kilka wymian wiadomości. Nie musisz nic przygotowywać z góry: wystarczy, że masz jedną rzecz i chęć opowiedzenia o niej.
Droga druga: piszesz u nas
Szukamy ludzi, którzy chcą pisać o rzeczach. I nie muszą być dziennikarzami. Najlepsze teksty o wykonaniu piszą zwykle ci, którzy sami coś wykonują: stolarz, który wie, czego nie widać na zdjęciu złącza; konserwator, który rozbierał tę samą komodę trzy razy; kupiec, który od piętnastu lat oglądа czoła kłód. Piszą też historycy designu, kuratorzy, ludzie od materiałów.
Formy, które nas interesują: felieton (jedna teza, którą warto postawić i obronić), materiał o jednej rzeczy rozebranej na części, tekst o procesie albo materiale, relacja z miejsca, w którym coś się robi.
Zgłaszasz temat, nie gotowy tekst: pięć, sześć zdań wystarczy. Powiedz, jaka jest teza, skąd to wiesz i dlaczego warto. Przesądzają dwie rzeczy: czy będzie w tekście jedno spostrzeżenie, które czytelnik powtórzy komuś przy stole, i czy stoi za nim coś sprawdzalnego: liczba ze źródłem, cudza wypowiedź, własne doświadczenie z roboty. Nie interesuje nas życiopis ani próbki.
Honorariów na razie nie ma i nie owijamy tego we „współpracę barterową”. COSE jest nowym tytułem i nie ma budżetu na teksty; dziś to wymiana: Twój tekst za miejsce w piśmie, podpis i to, co niżej. Honoraria wejdą, kiedy pismo zacznie na siebie zarabiać. Jeśli to dla Ciebie za mało, wolimy usłyszeć to teraz.
Co dostajesz
- Podpis. Każdy materiał jest podpisany nazwiskiem albo nazwą pracowni. Nie ma u nas tekstów „redakcji”.
- Odnośnik do Ciebie. Przy materiale podajemy adres Twojej strony i kanałów: czytelnik ma trafić prosto do Ciebie, a nie szukać Cię potem w wyszukiwarce po nazwisku.
- Plakietkę „Pokazane w COSE” do postawienia u siebie na stronie: w portfolio, w opisie pracowni, przy zdjęciu rzeczy. Pliki na stronie znaku.
- Tekst do wglądu przed publikacją. Poprawiasz fakty, nie oceny. Jeśli napiszemy, że coś nas nie przekonuje, to zostaje.
Za publikację nie płacisz
Zgłoszenie jest bezpłatne i nie ma sposobu, żeby kupić sobie materiał redakcyjny. Materiały powstałe we współpracy z markami istnieją osobno, są jawnie oznaczone i nie przechodzą przez tę stronę. Ich zasady opisuje strona dla marek.
Czego nie publikujemy
- Gotowych tekstów prasowych rozesłanych do dziesięciu redakcji naraz. Tekst piszemy sami. Po to jesteśmy. Zdjęcia z takiej sesji przyślij spokojnie: jeśli są dobre i masz do nich prawa, skorzystamy i podpiszemy fotografa.
- Sylwetek „pięć inspiracji i ulubiony kolor”. Rozmawiamy o tym, jak wybierasz i oceniasz rzeczy, nie o tym, co Cię inspiruje.
- Tekstów pisanych pod pozycjonowanie: z frazą powtórzoną dwanaście razy i odnośnikiem, o który cała rzecz szła.
- Rzeczy, o których nie da się powiedzieć, kto je zrobił. Anonimowość przedmiotu prawie zawsze znaczy, że nikt nie chciał wziąć za niego odpowiedzialności.
Odpowiadamy na każde zgłoszenie, także odmownie. Odmowa znaczy „nie teraz albo nie u nas”, nie „słaba praca”.
Napisz na kontakt@cose.pl z jedną rzeczą albo jednym tematem.